niedziela, 9 grudnia 2012

good night



chcę nad morze

łóżko
książki - i tak całą niedziele.KOCHAM.
Ogólnie to jednym z najwspanialszych uczuć jest zatracenie się w czymś
całkowicie
bezwarunkowo
tak się ze mną dzieje gdy czytam,oswajam się z każdą  pojedynczą literką,słowem,zdaniem
każdą poszczególną stroną i pochłaniam caluteńką treść,historie,uczucia,pragnienia,krzyk,płacz,łzy,intymność,życie,
ból,marzenia bohaterów.awesome.uwielbiam to.



 


 chciałabym tak spędzić kolejny ,nadchodzący tydzień ale niestety trzeba stawić czoła rzeczywistości.
czeka mnie masa nauki.próbuję się niczym nie przejmować ale jestem zmęczona,wyczerpana-daj mi spokój.zaraz wpadnie Martyna a potem niemiecki.xoxo


jak plastiki-całkiem spoko



sobota, 8 grudnia 2012

najlepsze jeszcze przed nami

zapomniałam dodać ,że pomimo wszystko lubię takie soboty.trochę Barchów u Olci.kocham moje przyjaciółeczkinie ma to jak pozamulać,obejrzeć film,pochłonąć  całe mnóstwo cukierków i objeść się jakimś pysznym ciastem.potem wieczorny pociąg,Łochów i  na trochę na halę.jak zwykle nic ciekawego ale co tam.Skoro dziś faza na filmy to obejrzę zaraz kolejny.Jutro niedziela a za nią zaraz najgorszy tydzień tego roku.szkoło przerażasz mnie.dobranoc

Weź podejdź bliżej i zrealizuj program .

i znowu
ten sam schemat
to samo uczucie
to samo w środku
i na zewnątrz
inaczej wokół









nie chcę Cię spotykać,boli

▲nope▲

nie to ,że nie chce nic mówić 
ale spadajcie 

too many idiots everywhere



piątek, 7 grudnia 2012

Czy gdyby miłość była chorobą,chciałbyś się wyleczyć?

Mówili,że bez [miłości]  będę szczęśliwsza.
Mówili,że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez
ułamek sekundy,niż żyć setki w kłamstwie.


Dawniej wierzono,że [miłość] jest

najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię [miłości] ludzie byli w stanie
zrobić wszystko,nawet zabić.

Potem wynaleziono lekarstwo na [miłość]...

Ze wszystkich chorób najgorsze są te,które pozwalają człowiekowi wierzyć,że ma się dobrze.
[...]minęło już tyle lat,od kiedy [..]zaklasyfikowali miłość jako chorobę.Wiele osób zostało wyleczone już dawno,że nawet nie pamięta  objawów choroby.Przeraża mnie myśl,że zalążki choroby ciągle krążą w moich żyłach.Wydaje mi się czasem,że wręcz czuję,jak panoszą się w moim ciele niczym coś zepsutego.Mam wtedy wrażenie ,że jestem brudna.Po zabiegu będę na zawsze bezpieczna i szczęśliwa.Czasem o tym śnię-ręcę mam zimne i suche,a moje serce bije spokojnie ,i w tym śnie wiem,że zawsze będzie tak biło tak miarowo,bez gwałtownych porywów,po prostu bum,bum,bum,i tak aż do śmierci.Po zabiegu będę bezpieczna i wolna od bólu.Nie zawsze jednak życie było takie proste.
W szkole mówili  nam o dawnych czasach,kiedy ludzie nie zdawali sobie sprawy,jak poważną chorobą jest miłość.Przez długi czas postrzegano ją nawet jako c o ś  d o b r e g o, coś,na co czekało się z utęsknieniem.I to właśnie jedna z przyczyn dlaczego miłość jest niebezpieczna "zalęga się w umyśle tak,że człowiek nie jest w stanie jasno myśleć ani podejmować racjonalnych decyzji dotyczących własnego życia".Ludzie myśleli ,że cierpią na coś innego-stres,problemy z sercem- nie zdając sobie sprawy,że tak naprawdę w większości wypadków to symptomy właśnie tego.
Niewidzialna choroba wciąż krąży w pobliżu,oplata wokół nas swoje macki,dusi.Widziałam mnóstwo  ludzi [...] jak zaciągnięto ich na zabieg tak umęczonych i wyniszczonych miłością,że gotowi byli wydrapać sobie oczy albo nadziać się na drut kolczasty,niż żyć bez choroby.

Oto najbardziej zdradliwa choroba na świecie : zabija człowieka,gdy go dopada,i wtedy,gdy go omija.

czwartek, 6 grudnia 2012

After tremendous rain Even bed fog always goes We can see only haze Filling us and our souls



It will be lovely day



sama ja jak dziecko w mikołajkowy wieczór
jaram się prezentami i świąteczną atmosferą.
jak to się mówi co cię nie zabije to cię wzmocni.
fizyka,wos-dałam radę,sprawdziany tymczasowo z owych przedmiotów 
poszły w zapomnienie.lecę czytać swój prezent,bayos

***


And i hope  We can cut all the pastCalm down this shaking 
hearts Yes i hope This is like a good forecastAnd we can
 start dreaming about Yes i know



czapki,szaliki,ciepłe swetry
bez tego ani rusz

niech tylko nie będzie -15 błagam



środa, 5 grudnia 2012

wtorek, 4 grudnia 2012

Coraz bliżej świeta,coraz bliżej święta - pomysłów brak

wieczór,pora  wziąć się w końcu za naukę
w gruncie rzeczy zaczyna robić się świątecznie
macie tu Karoline,czasem jak nie mam co robić czytam jej bloga,oglądam filmik
i słucham piosenek.uwielbiam jej oufity,może się z nią nie spotkaliście jeszcze
więc polecam,dziewczyna zna się na modzie i nie tylko -dużo pomysłów,kreatywności i  inspiracji 


teraz muszę się  zająć prezentami
ale najgorzej  będzie z sukienką na sylwestra,jejciu
życzcie mi szczęścia na zakupach bo zuuupełnie nie mam pomysłu

+ mój pokój musi nabrać świątecznej atmosfery ale tym zajmę się jutro

one day

 

Give me love



Come fill to me the parting glass
Goodnight and joy be with you all

 Give a little time to me, or burn this out
We'll play hide and seek to turn this around
And all I want is the taste that your lips allow




wtorek - dosyć typowy dzień w szkole,pare dobrych ocen,jakaś tam próba,nudne lekcje,
usypianie.norma  wyrobiona.potem z Martyną na szybkie zakupy mikołajkowe.18  na zegarku,wykąpana 
w ulubionym  swetrze i wełnianych,cieplutkich skarpetach siedzę i zastanawiam się za co najpierw się wziąć.w sumie to nawet nie mam aż tak dużo nauki pewnie coś z polskiego,kartkówka ze wzorów z matmy,słówka z niemieckiego(doobra w cholere dużo słówek -,- ) i nauczyć się na krótki sprawdzian z angielskiego -  nie jest źle.teraz wezme się za koczenie ostatniego sezonu pretty little liars & za dalsze wycinanie ozdób dla pani Wyzińskiej.Byle by przetrwać do mikołajek to już w czwartek,nie mogę się doczekać.jestem jak małe dziecko





~*~*~*~



I want to get better, whatever the hell that means.

I'M SICK OF BEING MISERABLE.









"wszystko co lubię jest niemoralne, nielegalne albo tuczące"



no to zmykam,xoxo

niedziela, 2 grudnia 2012

Nikt nie jest idealny. Dopóki się w nim nie zakochasz.




Pierwsze dni miesiąca.Idealna szansa na zmiany. Bo pamiętaj,że tej jesieni świat się
 nie zmieni ale Ty możesz.


Przyszła zima, następnie nadejdzie wiosna, lato, jesień. Minie rok, dwa lata, dziesięć. Zapomnimy.

 
Come on skinny love just last the year
 
 
 

Ostatki  jak to już ostatki,udały się.
Miły poranek u Marty  z kotami i do kościoła.Lubię spacerować ale ta pogoda mnie dobija ale w końcu mamy  zimę.Stwierdzam,że muszę się zacząć cieplej ubierać bo inaczej może to się skończyć zapaleniem płuc czy innym cholerstwem.Te dni,tygodnie,miesiące pędzą jak oszalałe -za 4 dni mikołajki,za 10 próbne,za 22 dni święta,za 29 sylwester.Już tylko 108 zimnych dni pozostało do tak wyczekiwanej przeze mnie ,najukochańszej wiosny no i w końcu za 207 dni wakacje,damy rade.




♥ 
 
 
Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz można żyć bez powietrza! 
 
 
 
 
 
 
 
 
ciepły koc na zmarznięte nóżki,laptop,herbatka i czujesz ,że jesteś szczęśliwa 
chociaż na chwilę,warto
 
 
 

♥ 


zimo,zimo kocham cię 
ale niech będzie trochę cieplej,błagam 
 


sobota, 1 grudnia 2012

miłej nocki życzymy

Wczoraj w domu szybciutko  bo już o jedenastej i cały dzień w łóżku,serial,herbatka i dużo,bardzo dużo snu i długie godziny z książką -TAK to jest to czego potrzebowałam najbardziej.Dziś jak to w sobotę,tradycyjnie.Trochę posprzątałam i jak na dobrą córę przystało pomogłam w domu.Potem na pociąg i z dziewczynami do Barchowa,pośmiane a w głośnikach piosenki z najlepszych playlist disco polo hahha,dobra faza,trochę z chłopakami,trochę pomarznięte,ostatki w końcu trzeba świętować w najlepszym towarzystwie jak zawsze.Cała noc przed nami,dobranoc.

siemanko grudniu,siemanko



koniec listopada,grudzień,początek nowego miesiąca,nowe postanowienia,nowe 
lepsze życie,będzie lepiej,będą święta,warto żyć,naprawdę.






dam sobie jeszcze radę
spadnie śnieg
będzie biało,będzie pięknie.. 

czwartek, 29 listopada 2012

Płakałam do wewnątrz ,dyskretna po kość



 


Umieraj stąd
Bierz, co twoje i won
W zaświaty, gdzie zmory
Gdzie strzygi, upiory
Gdzie zimno i wieje
Gdzie głodno i mrok
Umieraj stąd

czwartek



sama ja w moim bałaganie
dzisiaj już lepiej,jakoś spokojniej.humor poprawiły mi pątki z polskiego,matmy i biologii mhm.
teraz posiedzę nad durnym albumem na konkurs dla pani P. i wybywam chyba na  dyskotekę.
nie mam ochoty ale może zbiorę w sobie chęci i kolejny raz dzisiejszego dnia odwiedzę szkolne mury.
Teraz już bez nerwów mogę uznać ,że mamy prawie weekend.Jutro polski,chemia i dwa wychowania fizyczne nie przysporzą mi raczej większych kłopotów.

Dziś na godzinie wychowawczej poruszaliśmy temat szkoły do jakiej mamy zamiar się udać po ukończeniu gimnazjum.Ta sprawa chwilowo zaprzątnęła mi myśli.Chcecie pewnie wiedzieć jakie mam plany.Wstępnie miał być to Łochów,później chwilowo uparłam się na Warszawę lecz niestety wizja mieszkania z dala od domu nie spodobała się mojej rodzicielce więc znów zostaję przy naszym miejscowym LO.Pewnie jeszcze odmieni mi się tysiąc razy,zobaczymy,serio.


15.30 chyba powinnam zacząć ogarniać ten album na poważnie ,muszę bo nie zdążę więc tymczasem uciekam.pa kociaki xoxo