sobota, 29 listopada 2014




"Chciałabym, żeby ktoś znał mnie w całości, żeby wiedział o mnie wszystko. Że słodzenie zielonej herbaty to dla mnie niewybaczalna zbrodnia, że nie słodzę kawy. Żeby wiedział jak ogrzać moje dłonie. Żeby znał na pamięć układ pieprzyków na mojej skórze. I żeby wiedział po czym mam tę bliznę na ramieniu. Chciałabym, żeby ktoś przestudiował mnie od czubków palców stóp aż po końcówki włosów na głowie. I żeby wiedział jaki smak czekolady to mój ulubiony, chociaż przecież nie mogę jej jeść.
Chciałabym, żeby istniał ktoś taki, kto będzie, kiedy będę go potrzebowała. I żeby on też mnie potrzebował.
Ale przede wszystkim... Przede wszystkim chciałabym, żeby ten ktoś mnie pokochał, w całości. Razem z tymi wszystkimi pierdołami."





















Jestem tu.Zapominam.Nie widzę.
Same wzory,kształty,barwy.
Oczy,usta,smutne twarze.
Jest mi strasznie ciężko z tym wszystkim.Najgorzej z samą sobą.
Potrzebuję twojego wsparcia.Gdziekolwiek.Kiedykolwiek.Kimkolwiek jesteś.
Macie tak czasami,że jest wam cholernie źle i nie dzielicie się tym z nikim?
Trzymacie te wszystkie sprzeczne uczucia gdzieś głęboko by w końcu wybuchnąć?
Cholerna depresja?
Tak wiem,że to głupie.Idiotka.
Nie chcę wiele.Wystarczy tylko spokój i harmonia.Wzajemne dopasowanie.
Jestem zmęczona tą ciągłą walką.
Krzyczę,płaczę i złoszczę się chociaż tego nienawidzę u innych.
Siedzę wbita w podłogę i nawet już nie udaję ,że jest okej chociaż wszystkim w koło karzę się uśmiechać.Mówię,że trzeba rozmawiać o problemach chociaż  przeważnie milczę.
Dziwny paradoks emocjonalny.





wtorek, 18 listopada 2014







Zdradzę Ci sekret, o którym mężczyźni nie mają pojęcia. Gotowy?
Kobiety kochają słowa.


Uwielbiam jak mówisz"moja koszulka pachnie tobą"
Siedzę,piję gorącą czekoladę i myślę o tym.
Myślę też o tych wszystkich pocałunkach bez znaczenia.
O moim mętliku w głowie.O was.O facetach.
Jesteście bezlitośni.
Pojawiacie się w moim życiu parami.Nigdy osobno.
Siejecie zamęt i niezdecydowanie.
Chciałabym żeby chociaż raz wszystko było jasne.
Jesteś tu,jestem i ja.Mamy jakieś szansę?
Czy chcę tego dalej? I'm crazy in love.




poniedziałek, 17 listopada 2014

wtorek, 11 listopada 2014









To dziwne przeszywające uczucie gdy ziemia kręci się w okół mnie.To niezdecydowanie.
Emocje,strach wyczuwalny z każdej strony.
Czy mogę?
Czy powinnam?
 Czy tego właśnie chcę?
 Ucisz mnie.Ucisz.
Ucisz te myśli.














niedziela, 9 listopada 2014









Nie wyobrażam sobie być z kimś z przymusu, bez powodu czy dlatego, że nie miałabym lepszej opcji. Być z kimś to nie tylko chodzić za rękę i często się spotykać, czy recytować oklepane wyznania miłosne. To jest coś o wiele więcej, nie wiem czy wiesz o czym mówię. To jest być blisko kogoś, jako człowiek. Znać jego nawyki, wiedzieć co go boli i jak mu pomóc. Być skutecznym lekiem na jego smutki, nie móc spać z tęsknoty. Miłość musi być gorliwa i zaborcza, nie może być "od tak". Nie może być monotonna jak codzienność, tylko dzika i nieokiełznana. Nie mówię, że musicie oddychać w tym samym tempie i rozumieć się bez słów. Nie ma dwóch idealnie dobranych osób. Ale te różnice, błędy, czynią z nich ludzi. To jest piękne. Kiedy dwoje najzwyklejszych ludzi którzy mają na swoich kontach zarówno wzloty i upadki zaczynają dzielić ze sobą życie. Nie umiem ubrać tego w słowa.
Miłość to fascynacja, chęć odkrywania coraz to nowych warstw. To niezwykła odwaga, a kto się nie boi, nie może powiedzieć, że jest odważny.
Musisz być przy tym kimś, bo bez tego nie potrafisz funkcjonować. Ciągle czujesz pustkę której nie możesz niczym zapełnić. Jesteś jak bez nogi, bez ręki, bezwładny, bezsilny.
Każdy ruch drugiej osoby, to czy pocałuje Cię w nos czy w nadgarstek, jest dla Ciebie jak rytuał. Nic nie wyraża uczuć do takiego stopnia jak te drobne gesty. Kiedy trzyma rękę na Twoim sercu i czuje jak ono stopniowo przyspiesza, kiedy gładzi kciukiem Twoją skroń, a Ty uśmiechasz się błogo upajając się rozkoszą która wynika z tego, że przy Tobie jest.
Miłość jest groteską. Przynosi tyle samo bólu co szczęścia. Wynagradza nam wszystko. Wszystkie niedogodności i potknięcia. Dwoje ludzi którzy mogą rozmawiać o wszystkim, mogą na siebie liczyć w każdym momencie, są dla siebie nawzajem ogromnym wsparciem. Ich ciała są jak mechanizm. Należą do siebie nawzajem, współpracują. Bez siebie nie tworzą już tak doskonałego urządzenia. Nie wiem czy zrozumiałeś. Są sobie niezbędni. Potrzebni.


-k









Myśliszmisiębezprzerwy.









czwartek, 6 listopada 2014




Chodź ze mną, przeszłość nie ma znaczenia,
tyle już za Tobą ciężkich chwil, człowiek się zmienia.
Czas na uniesienia, nie zapadaj się pod ziemię. 
Chcę być obok Ciebie i zabić Twoje cierpienie. 
Myśl pozytywnie, sukces nie jest daleki, 
nigdy dwa razy nie wchodź do tej samej rzeki! 
Więcej nie bój się uczucia, to te silne emocje, 
otwieram się przed Tobą, bo męczą samotne noce. 























sobota, 1 listopada 2014

listopadowe przemyślenia







Pamiętam jak dokładnie rok temu robiłam to samo co w tej chwili.
Doskonale wiem,że siedziałam wtedy na podłodze w stosie poduszek,jadłam owsiankę z owocami i słuchałam muzyki.Myślałam sobie-"szkoda,że  nie jest już ciemno,zapaliłabym świeczki.Dzisiaj waniliowe".Wszystko się zgadza.
Długie blond włosy,metr sześćdziesiąt pięć w kapeluszu,umiarkowany uśmiech,niezaprzeczalna chęć do życia.Nadal ten sam gust muzyczny,nadal tak samo zielone oczy. Pozornie- podobnie,jednak to już nie  ten sam świat.To nie to samo życie.
Przyszły pewne zmiany.Odeszły pewne osoby.Coraz nowsze uczucia.
Coraz nowsza ja.
Tysiąc podjętych decyzji. Milion niepowodzeń i wyrzeczeń przeplecione z niezliczonymi chwilami szczęścia.Nauczyłam się żyć.Dzielić ten cały bałagan ze sobą i innymi.
Codziennie spotykam na swojej drodze nowe osoby.Dwie nogi,para oczu,czerwona sukienka lub strój do gry w kosza.Każdy jest wyjątkowy.Każde serce to inna historia.Biegniemy przez życie nie patrząc na innych.Staramy się czerpać z niego jak najwięcej zapominając ,że czasami ktoś obok nas jest.
Wierzymy w niemożliwe,oddychamy marzeniami,czepiamy się niepotrzebnego...ale czasem wystarczy po prostu usiąść:w oknie,na krześle,na pralce czy też  blacie w kuchni,wypić dobrą herbatę,przyciągnąć kogoś do swojej piersi i powiedzieć "dzięki,że jesteś" .To się liczy.Ty i ja.Brat siostrą.Chłopak z dziewczyną.Dwie przyjaciółki dzielące się ze sobą przemyśleniami.Pogłębione i odrzucone przyjaźnie.Tak niewiele.
Zatem plan na następny miesiąc- podziękować tym nielicznym,wybranym.Za wszystko.Szególnie za to ,że są ze mną od tylu lat,we dnie i w nocy,o świcie i o poranku,w tych dobrych i gorszych chwilach.To najważniejsze. Dziękuję.