poniedziałek, 2 grudnia 2013

INSTAMIX by autumn

No hej,zacznę od tego,że dawno nie wstawiałam tu żadnych aktualnych zdjęć.dziś zabrałam się w końcu i wrzucam kilka fotek z ostatnich dni&tygodni.ciekawi reszty zapraszam tu- -> k l i k 
jak u mnie? ostatnio nie bywa najlepiej lecz takie wieczory jak dzisiejszy ratują sytuację.leżę pod kocykiem,wokół mnie mnóstwo poduszek,kubek pomarańczowej herbaty,ciepły sweter i moje ukochane piosenki(cały album zamieszczę gdzieś niżej) człowiek staję się trochę szczęśliwszy w tym całym poplątaniu.nie mogę uwierzyć,że to już grudzień.boję się nadchodzących dni,trzymajcie kciuki,xo xo enjoy



 














niedziela, 1 grudnia 2013

środa, 27 listopada 2013

Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy.





amazed:

 Following back everyone until I find a tumblr girlfriend ♡ Im lonely :(
 boję się, że ostatecznie albo zostanę sama albo znienawidzę siebie do końca. będę żyła na pustkowiu, z dala od ludzi, sama ze swoimi lękami, myślami, nieuzasadnionym strachem. sam na sam z paranoją, ze swoim wariactwem. smutna i przerażona. bez reszty żałosna.


wtorek, 26 listopada 2013

po cichutku






 

I think it's time, we give it up
And figure out what's stopping us
From breathing easy, and talking straight
The way is clear if you're ready now
The volunteer is slowing down
And taking time to save himself
The little cracks they escalated
 

(potem mogę umrzeć)




 

 Rozmawiamy ze sobą coraz mniej, siebie chciwi,
jakby ktoś pomiędzy nami porozstawiał szyby,
Na dnie własnego świata, dzieci kwiaty,
Ryby bez głębszych wdechów,
 
Żyjemy na niby,

Wydrapałbym każde oczy wlepione we mnie tak tępo,
że aż czuję jak oblepia mnie przeciętność,
Inna miała być codzienność,
Nasza wielkość miała iskrzyć ,
A wygasa gdy tak teraz na nią patrzę, a ty milczysz,
Czuję wilczy głód, szukam słów których nie znam,
Gdy raz poczujesz głód już nie potrafisz przestać,
Choć zawsze widzę cię, ja nie czuję cię znów,
Czekam na mały cud, który mógłby to przerwać,
Ci wszyscy obcy wokół myślą, że mamy wszystko,
Niech wezmą spokój, zabiorą oczywistość,
Chcę usłyszeć głos,
Nie słyszę go, choć jesteś blisko,
Powiedz do mnie, a potem mogę zniknąć,
wychodzi i uderza z bólem o przekrwione podniebienie,
Często mi się nie chce, mówię, że nawet nie mam chwili,
a za chwilę rozmawiam już z kimś innym,
To pieprzona depresja ciągnie mnie pod wody taflę,
nie słyszysz mnie, mój krzyk jest niemy choć na ciebie patrzę,
Te kilka słów może uratować Dziś - mów do mnie,
I nie pozwól mi iść.


 

piątek, 22 listopada 2013

środa, 20 listopada 2013

Jakie to wszystko jest kruche, sam wiesz To tylko ty - 36 i 6









prostota codzienności










Dni uciekają mi między palcami.Żyję w innej przestrzeni.Szkoła,dom,próby walca,treningi,krótkie weekendy i tak w kółko.Intensywność tygodnia zabija.W sobotę byłam na szkoleniu a jutro zajęcia z dzieciaczkami.Brakuję mi czasu dla siebie.Praktycznie codziennie w domu  jestem nie wcześniej niż o 18.Co najdziwniejsze?Odpowiada mi to całkowicie.Nawet mogę dodać,że czuję niedosyt.Dlatego pracuję nad zaplanowaniem weekendów.Mam nadzieję,że to wszystko wypali.Wracając do kontekstu-jestem zmęczona ale zadowolona z tego co robię.Dzisiaj wychodząc z sali czułam się wspaniale.Chyba nie ma nic lepszego na świecie od wysiłku fizycznego na jakiekolwiek smutki.Pasja uszczęśliwia mnie jak nic innego.Nawet nie macie pojęcia ile radości daje mi oglądanie tych wszystkich uśmiechniętych maluszków.Pani trener?Łał,jak to poważnie brzmi.Łał,jak ja to lubię.
Ostatnio w moim życiu wiele się zmieniło,nie zapeszając-na lepsze.Zaczęłam postrzegać pewne sprawy w innym świetle i chyba naprawdę dobrze się z tym czuję.Nie przypuszczałam takiego rozwoju wypadków.Może w końcu przyszedł czas na duchową stabilizacje?Ale to co najciekawsze jeszcze przede mną.Będzie dobrze.Wyczuwam dobre chwile na horyzoncie.





wtorek, 19 listopada 2013













dziękuję 
















nie ma cię
ale ci wybaczam

bo wiem że wciąż gdzieś jesteś
zaledwie zeszłej nocy, włócząc się
po mieście, zobaczyłam twoją sylwetkę
w oknie jakiejś łazienki

i wczoraj w lesie słyszałam twój śmiech
widzisz, wiem że wciąż tam jesteś
niedawno przejeżdżałeś obok mnie w jakimś
starym samochodzie z czworgiem innych ludzi
i byłeś wśród nich jedynym który
nie obejrzał się, a jednak wiedziałam
że jesteś jedynym który mnie poznał jedynym
który nie może beze mnie żyć

i uśmiechnęłam się

wiedziałam że nie zostawisz mnie
być może wrócisz jutro
albo pojutrze albo kto wie może nigdy

ale nie możesz mnie zostawić

  
— Hans Lodeizen, NIE MA CIĘ 

sobota, 16 listopada 2013

cześć



Przez ostatnie pól godziny próbowałam napisać tu coś więcej niż tylko owiane banałem"cześć". Nie udało się.Może jednak pobawię się improwizację i spróbuję wydusić z siebie tych kilka  miarowo spójnych zdań.Czemu tu jestem i czemu chcę tu być? Piszę bo lubię.Piszę bo sprawia mi to przyjemność,pobudza do myślenia i poprawia humor.Raz mniej,innym razem -więcej.Czasami( lub bardzo często) brakuję mi odrobiny wolnego czasu by wpaść tu chociażby na chwilkę i podzielić się z wami swoim życiem.Stop.Nie mogę chyba wykręcać się brakiem czasu bo to  najgorsza z możliwych wymówek-brak mi  najzwyklej w świecie pomysłu.Jednak pomimo wszystko seensitiv jest ze mną już  przez  kilka lat.Jest czymś istotnym.Nieodłącznym.Białe tło a na nim czarne literki.Niby nic a jednak coś.Wiele dla mnie znaczy.Moje  małe,osobiste "cokolwiek" ,które w odpowiednich momentach koi duszę i serce.Czasami w takie wieczory jak ten lubię przeglądać stare posty,odświeżać wspomnienia.Często też bawię się w  "a co było rok temu?". Nie muszę daleko szukać.Wchodzę w archiwum i cofam się do przeszłości.Nie zawsze było  kolorowo.Życie w szarościach nie pobudza do uśmiechów.Było źle.(Piekło.)Sześć literek.Tylko jeden wyraz a wyraża więcej niż tysiąc słów.To były ciężkie trzy lata.Cholernie ciężkie.Zamknięte w sobie.Przepełnione żalem.Czasem po prostu nie zauważysz w którym momencie uleci z ciebie całe to wyimaginowane człowieczeństwo.Może i jestem infantylna -ale wiem jedno.Życie to nie bajka.Nie ma idealnych relacji,miłości,rodziny i idealnych przyjaciół.Są za to zimne noce smutku,dni refleksji i lata świetlne wszelkich niedomówień i ciszy.A milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować."Lecz pod grubą warstwą straszliwego żalu, choroby, strachu i wyczerpania nadal bije me serce, nadal obracam się wraz z ziemią, wiedząc, że tyle na niej piękna, tyle osób ukochanych, tyle do zobaczenia i przeczytania".
Chcąc nie chcąc zostajemy ludźmi.Ludźmi z mniej lub bardziej pesymistycznym nastawieniem do życia.Ale ludźmi.Pomimo tego całego niedopasowania bywa też najpiękniej.Obok życiowego cienia są momenty wypełnione radością,tętniące życiem.Są także chwile a bynajmniej ja takie miewam ,gdy dziękuję się Bogu za każdą minutę jaką można spędzić z dobrą energią wśród ludzi ,którzy nas uszczęśliwiają.Tak,bywam prawdziwie szczęśliwa.Naprawdę.Może nie tak często ale bywam.Bo podobno każdy człowiek jest szczęśliwy.Nie można od tego uciec.Jednak niestety nie każdy  umie odnaleźć w sobie to uczucie.I tu jest właśnie cały tragizm.Może to tylko moje subiektywne odczucia.Nie zaprzeczam.Nie neguję.Nawet tego nie czytam.Ja tylko piszę.Zapomnij.Cześć.



 

niedziela, 3 listopada 2013

Czasami czuje jakby w moim sercu deszcz padał









już czas.


chyba przyszła pora żeby zniknąć



witaj smutny listopadzie


Nie zaczynaj myśleć. Nic dobrego z tego nie wyniknie. Trzeba się oszukiwać jak tylko można. Nie wnikać, nie pytać. Nie chcieć więcej. Musze wmawiać sobie, że jest dobrze i, że inaczej być nie może. Trzeba wyrobić w sobie obojętność. Zadowolić się tym co jest.



niedziela, 27 października 2013

Nesseber










 
 takie małe wspominki z wakacji.

teraz idę zrobić obiad dla mojego kochanego

braciszka a potem długa,odprężająca kąpiel

#zniszczona #total #spać





Party all night.Czuję się zniszczona totalnie.
Ale jest lepiej.Powoli zauważam słońce.









czwartek, 24 października 2013

bezwiednie



wdech
i wydech
wieczór zepsuł wszystko,
a to byłby dobry dzień,
jeden z niewielu w ostatnim czasie.








poniedziałek, 21 października 2013

bezsenne noce


22 października,czwarta na zegarku a ja nadal nie śpię.

do utraty tchu


Tak bardzo lubię noce.
Szczególnie te przesycone ciszą.
Gdzie wśród szarych wspomnień jestem tylko ja.Ja i moja ciemność.Ja i moje myśli.Ja i poduszki.Ja i muzyka, uśmiech czy puste słowa. Czasem płacz. Spośród wszystkich moich „ja i" najbardziej uwielbiam to z optymizmem.Bez nieposkładania.Bez zbędnych odpowiedzi.Bez wymyślonej sensowności.Najcudowniej.Kocham niedobór rozmyśleń nad całym tym chaosem,nad tym jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy.Bez wszelkiego pesymizmu.Bo ważne tylko te dni, których jeszcze nie znamy i ważnych jest kilka tych chwil tych na, które czekamy.
Nocami takimi jak ta,skupiam się na przyszłości.Odrzucam przeszłość. Szukam nadziei na lepsze jutro. Łączę rozum i serce w jedną całość.Tylko tyle,nic więcej.Dobranoc.

nie pytaj jak u mnie.



Wszytko zapisane gdzieś w ruchu planet
Jak ma być tak jest
Pogódź się z tym, amen
Nawet jak tracisz cel, doceń każdy poranek
A życie wróci wiarę







niedziela, 20 października 2013




But that’s over now
You keep me comin’ back for more

And baby you’re all that I want
When you’re lyin’ here in my arms
I’m findin’ it hard to believe
We’re in heaven
And love is all that I need
And I found it there in your heart
It isn’t too hard to see
We’re in heaven



sobota, 19 października 2013






Uciekałam, kiedy tylko sprawy zaczynały się komplikować, ponieważ żyłam w przeświadczeniu, że wszystko i tak skończy się tragicznie. Jedyna forma kontroli, jaką stosowałam, to decyzja, by odejść, zanim ktoś odejdzie ode mnie





piątek, 18 października 2013

czwartek, 17 października 2013







9429_0f96



znowu się pogubiłam
znowu nie jest tak jak być powinno 
znowu ucieknę,znowu coś zrujnuję 










niedziela, 13 października 2013

sobota, 12 października 2013

#trip #tour #wycieczk #znajelpszą #klasą #integracja #góry #Zakopane #Białka Tatrzańska #awesome





Białka Tatrzańska 08-11.10.2013

Wróciłam wczoraj w nocy.Jestem chora,trochę obolała ale bardzo zadowolona.
Spędziłam parę dni ze wspaniałymi ludźmi w tak pięknym miejscu.
Uwielbiam góry,kocham Kraków i jego klimat.Z tęsknotą w sercu czekam aż zobaczę go ponownie.
To moje miejsce na ziemi.Przez ten wyjazd zrozumiałam parę rzeczy,kilka spraw.
A także to ,że niektórzy po postu się nie zmieniają.To przykre lecz niestety prawdziwe.
Białkę dołączam do listy moich dobrych wspomnień.Kontynuując pozytywy ostatnich dni
 mogę także wspomnieć o tym ,że dziś przyleciał z Belgi mój najukochańszy braciszek.Bardzo tęskniłam!
 Nie wyobrażam sobie,że niedługo będę musiała się z nim pożegnać na kolejne trzy tygodnie.
Będzie naprawdę ciężko.Teraz biorę kolejną porcję leków i szykuję się na 18.To będzie ciekawy wieczór.
Uciekam,w wolnej chwili wstawię tu jakąś małą fotorelację,
buziaczki






poniedziałek, 7 października 2013




w końcu wyjeżdżam z tego okropnego świata 
nie mogłam się już doczekać,do usłyszenia 






niedziela, 6 października 2013

sobota, 5 października 2013

piątek, 4 października 2013


Zostań, potrzebuję cię tu
To co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół
Zostań, poukładaj mi sny
Jeden z nich na pewno to my
Zostań, potrzebuję cię tu
To co w sobie mam, nie chcę się dzielić na pół
Zostań, poukładaj mi łzy
Jedna z nich na pewno to ty



empire

 


 






wtorek, 1 października 2013








Oddaj się lub poddaj się.
Ja będę wyć do pustego nieba, choć dobrze wiem, że to i tak niczego nie da,
Będę czekać aż powrócą tu zmęczone echa mego głosu wierząc, że usłyszę Twój wśród nich,
I będę żyć na krawędzi cienia, na ostrzu prawdy nie szukając usprawiedliwienia.
Dla tego losu wszystkich ludzi bez imienia, bo ludzie to przyczyny a znaczenia to skutki.
Moja pieśń, moja miłość, nie czekamy na nic, gramy swoją rzecz, wielką rzecz z rzeczy małych.Dobrze wiemy kim jesteśmy dla nas będąc nikim dla nich.
(cicho)W koło ani żywej duszy, we mnie też, (cicho)W koło żadnego odgłosu, we mnie zew,  Zaczyna swą pieśń, młodość smutna, wściekła,
Znowu wszystko o nas, bez nas.Wchodzę na krawędź jak wtedy gdy byłem ptakiem. Błękit był zaproszeniem wtedy, dzisiaj czerń jest rozkazem.














sobota, 28 września 2013

3.40,sunday,wrzesień,noc,niedziela,pieperzona jesień,pieprzona depresja




Hope dies slowly,
falls from your eyes 
Don't go,
Don't feel like you have to,
Only if you want to




ależ okropności



Don't you worry.muszę.nie muszę.lecz pragnę.coś.potrzebuję.to.tylko.życie.nieważne.najważniejsze.usiądź.
czuję się taka niekompletna.
jestem jak nigdy nie dokończona układanka.
bez centralnego elementu.hektolitrów krwi.skóry,kości.bez serca.
może to trochę zabawne.delikatnie nierozważne.
może to tylko nikomu niezrozumiała plątanina przypadkowych słów.
czy bardziej przypadkowych wspomnień.
lecz nie potrafię inaczej.
nocami,gdy nie śpię pytam Boga czemu oddycham.
uważam to za zupełnie niepotrzebne.
wszystko jest.albo i nie jest.
to tak jakby lato zostało pozbawione słońca,jak ciepłe noce bez burz,
jak uśmiech bez szczęścia i jak tysiące uwięzionych motyli.
zabierz mnie do domu.
bo motyle są nieszczęśliwe bez swojej beztroski.
bez muśnięcia wiatru,oplatających promieni poranka.
nienawidzę.
was.nas.ciebie.mnie ale najbardziej to chyba życia.
bo wszystko jest nie tak.
bo ludzie niszczą się nawzajem.
bo coraz mniej kolorów wśród nas.
a tęsknota pożera wszystko od środka.


słowa wypalają .zjadają w całości.
marzę o tym.w sumie bez przyszłości.
marzenia się nie spełniają.
imaginuję.
kontempluję.
uratuj mnie.uratujcie mnie.
chcę.chciałam i chciałabym.
pragnęłam.pragnę i zawsze będę.
osiągnę swój cel ponad wszystko.
zależy mi na tym najbardziej na świecie.




sobota




Sezon na 7365438112345678 herbat dziennie uważam za otwarty.


hawaiian-soul:

You




piątek, 27 września 2013

środa, 25 września 2013

Jak spędzam urodziny , naprawdę chcesz wiedzieć? Pół dnia czytam książki, pół patrzę przed siebie



Kobiety różnie pojmują miłość,
niektóre tak, że faceci czują jakby jej nie było..
My też w sumie
pewnie niejedna ci mówiła, że nigdy Cię nie zrozumie.
Miłość to wspólne łzy nad porażkami
jestem z tych, którzy swoje wolą tu przeżywać sami
Przez to drażnię Cię pewnie
wiesz, że nawet przez łzy mówiłem, że nie wiem co we mnie siedzi,
bo świat bredzi w kółko

Oto już jesień i pora umierać







niby jest jak zawsze,tylko trochę bardziej tęskno
zamykam się znowu na czterech ścian spusty
muzyka płynie a mnie bardziej nie ma niż jeżeli jestem
nadeszła jesień,czas wszystko przemyśleć 





niedziela, 22 września 2013

to niebo dla mnie ,dla ciebie też







I have lost myself again
Lost myself and I am nowhere to be found,
Yeah I think that I might break
I've lost myself again and I feel unsafe







czwartek, 19 września 2013

nie wyobrarzam sobie tego.





jutro.dwa cztery i h.boję się.czuję albo i nie czuję się wcale.nie poradzę sobie z tym.
będę tak cholernie tęsknić.poumieramy sobie.
zamknij drzwi,nie otwieraj serca.














Pan Bóg robi sobie ze mnie żarty?

środa, 18 września 2013

Dziękuję za taki miły wieczór
Uwielbiam was<3





BĘDĘ BARDZO TĘSKNIŁA!







 




miły poranek w domu.udana dyskoteka.
a zaraz do szkoły na trening.
a i jeszcze  piątka z kartkówki
 z polskiego<3 mhmm lubię to

                                                                                 




Nie wierz kiedy mówią Ci: już więcej nie zostało nic,
że cierpimy na próżno
Nigdy nie przestawaj śnić o tym co przyniesie świt
Na miłość nie jest za późno








poniedziałek, 16 września 2013







tak bardzo nie chcę jutro do szkoły,tak bardzo źle się czuję 
rozleniwienie poziom hard 






7903_2cf6_500







Pamiętaj, że każdy napotkany człowiek czegoś się boi, coś kocha i coś stracił.  


— Ernest Hemingway

sobota, 14 września 2013

czwartek, 12 września 2013

1.17.piątek trzynastego.wrzesień
jesteśmy szalenie odważni.nocne spacery.jesień.zmarzłam.wygrałam to najważniejsze.dobranoc




 

Flames they licked the walls
Tenderly they turned to dust all that I adore

for a better future-będzie dobrze





środa, 11 września 2013






„Taniec jako dziedzina sztuki daje możliwości tworzenia, jako element życia pozwala się zatracić”





wtorek, 10 września 2013

piątek, 6 września 2013

I go to sleep










 

When I look up from my pillow
I dream you are there with me
Though you are far away
I know you'll always be near to me



I go to sleep
And imagine that you're there with me
I go to sleep
And imagine that you're there with me

I look around me


And feel you are ever so close to me
Each tear that flows from my eye
Brings back memories of you to me






czwartek, 5 września 2013

czwarteczek





Szkoła szkoła szkoła szkooooła.Jest fajnie,jak na razie bez większych problemów.
Jakoś dajemy radę! Wczoraj trening,dziś rolki,plany na weekend też są.Zapowiada się ciekawie.
Nie ma co się przejmować,będzie doooooooobrze.Tymczasem uciekam powtarzać angielski,xoxo




wtorek, 3 września 2013








to był naprawdę dobry czas,dobre dni i równie dobre noce.
coś się kończy,coś się zaczyna.niech wrzesień będzie kolejnym z setek moich początków.
zacznę wszystko od nowa,wspomnę wakacje i będzie pięknie.jesień otworzy nasze serduszka.





Bye bye to the too good to be true kind of love
Oooooh I could die
Oooooh now, I could die