cześć wam,wstałam o 10 poczytałam i potem nawet posprzątałam.może troszkę oszalałam ale większość lekcji odrobiłam już wczoraj.łał jestem z ciebie dumna Klaudynko,bardzo bardzo dumna
We were just wasting time
sierpniowa noccc
a dziś od braciszka dostałam właśnie takie oto cudeńka♥
They call her Mississippi
But she don't flow to me
Spends her light on the Bayou
But she don't come to see
She's the one that makes my dreams
They call her Mississippi
But she don't flow to me
The shape of her horizon
Makes the morning sun
When she puts her eyes on
Each and anyone
She's the one that makes me fall
Midnight moon shines through it all
She's the one that makes me fall
Midnight moon shines through it all
She's the one that makes my dreams
They call her Mississippi
But she don't flow to me
They call her Mississippi But she don't flow to me
Cześć Oluuś♥ Ja też kocham takie wieczory.My na dyskotece? JESTEŚCIE PRZECIEŻ NA TO ZA STARE - podsumował nas Pan Adam :> Zamulanie to jest to co tygryski lubią najbardziej.
Jeden film,drugi film, nie boimy się horrorów pfff śmiejemy się z nich,TAKIE Z NAS WARIATKI.
(dobra to nie był horror tylko Paranormal Activity 2 alee ciiiii jesteśmy przecież takie odważne)
Dziewczyny zróbmy coś fajnego w weekend Julka,Marta,Olka dawajcie do mnie kupimy dużo kalorycznych rzeczy i będziemy siedziały i bawiły się w gossip girl.GOOD IDEA,really.
jutro tylko cztery lekcje w tym dwa wf-y.
I like it.Dajemy rade,dajemy.Od dwóch dni humor mi dopisuję więc nie narzekam
świat czasem jest fajny ale tylko czasem
MOJE KOCHANE MORDZIE
chciałabym wrócić do takich właśnie wakacyjnych nocy,ognisk i tego wszystkiego
Siemson mordzie,siedzę i rozmyślam nad tym jakie zmiany chcę tu
wprowadzić.Jest parę opcji,ciekawych rozwiązań,ale muszę to wszystko
dogłębnie przeanalizować przecież to sprawa najwyższej rangi.JAKBY INACZEJ.wcale nie wróciłam do domu o 18,wcale.szybki gorący prysznic na obolałe mięśnie i byle doczołgać się do łóżka.zaraz stuknie dziesiąta a ja mam do uzupełnienia tylko ćwiczenia z fizyki,heheszki. no i pogrążam się w lekturze Jesteś Bogiem(film czy książka lepsza,hmm to się okażę)
moja kochana piosenka chodzi
za mną cały czas
nie mam ostatnio jakoś ''weny'' na pisanie tutaj, nie mam czasu ale muszę coś z tym zrobić. mhm nowe postanowienie noworoczne?
Blondynka ,166cm wzrostu w w kapeluszu ,48 kilogramów,średniej długości włosy,zielone oczy,charakter bywa ,że impulsywny ale potulna jak baranek,naprawdę czasem można z nią pogadać jak z człowiekiem.szuka ciepłych silnych męskich ramion które mogłaby potraktować jak schronienie.wszystkich zainteresowanych prosi się o niezwłoczny kontakt
Dzisiaj mam nieodpartą chęć by się do kogoś przytulić. Cholera jasna.
Dni znów uciekają jeden za drugim.
Długie weekendy to to co kocham najbardziej.Miło spędzony dzień z moją najuuuukochańszą blondi. Najpierw razem gotowałyśmy obiad
później typowy chill.Koniec wolności mama w domu.nie ma imprezy,nie ma.
To jutro kochana sugeruje rano zakupy a potem na gorącą czekolade?
Potrzebuję nowych książek, a lot of new books,please.
Humor mi dopisuję,śnieg topnieje,życie wraca
do niejakiej normy.Oby tak dalej.
wysprzątałam calutki pokój,że aż błyszczy bo Martyna przechwalała się ,że ma czyściej.zaraz wezmę się za naukę zawszę będę miała mniej na wieczór,niedzielny.
~ *~ ~ *~ ~ *~
shopping,potrzebuję zakupów
robi się cieplej,od razu uśmiech na ustach
siemson misiu
jak ten czas szybko leci,sekunda za sekundą ,godzina za godziną.dopiero wrzesień a już listopad.cholercia.
ogólnie to mnie znów naszło na B O Y,lecimy z cała płytą.chcecie posłuchać ? no to klik :>
oo Spencer z mojego jednego z ulubionych seriali:)
wiosennie
~ *~ ~ *~ ~ *~
I'm young ,I do not want to die,not yet
zawsze o tym marzyłam^
no dobra nadal marze
codzienność
n e v e r
Boy - Drive Darling
Milcząca rozmowa
Bez słów, bo ich nie potrzebujemy
Miksujemy taśmy ubiegłych lat
I wciśnijmy "powtórz", i wciśnijmy "powtórz"
siedzę i się nudzę,kamerka&ja czyli tysiące beznadziejnych zdjęć,amen
The trunk is filled with records
And books and chairs and clothes
I'm smiling on the surface
I'm scared as hell below
1 listopad,pierwszy dzień nowego miesiąca,pierwszy z tych kolejnych w których będę próbowała coś zmienić lecz niepierwszy raz gdy nic z tego nie wyjdzie.za oknami już szaro chociaż dopiero 16
,smutno i szaro.Źle.Smutno,szaro i źle.Rano jak każdy lub przynajmniej większość odwiedziłam cmentarz ale tylko w Łochowie.dziwnie.Tak.zdecydowanie dziwnie pozostać w domu od tylu lat.Chyba jednak się z tego powodu cieszę,oszczędziły mnie korki,pakowanie się i spanie w samochodzie.i tak sobie leżę,niewyspana z kotem na kolanach i z kolejnym kubkiem parującej herbaty.już chyba dziś nic nie jem.zdecydowanie przesadziliśmy z pizzą braciszku.jak dobrze czasem odpocząć od niektórych osób.jeju jest tak cicho,spokojnie aż wręcz dobrze.Nie wiem to już który z kolei odcinek Pretty little liars oglądam,5? możliwe.jak dobrze,że wolne.Dear God dziękuję Ci za te parę dni spokoju i wolności.